było upalnie, było brudno, było dwu.. trzykrotnie drożej niż zapowiadał przewodnik, było kiepskie jedzenie, było uzależnienie od pepsi, było bardzo trudno o piwo, były niesmaczne reakcje mężczyzn, było naciąganie nas na kasę, było zabijanie czasu bezcelowym siedzeniem na schodach i włóczeniem sie po brzydkich miastach, były paskudne hotele, były karaluchy, było postanowienie zerwania z takim podróżowaniem, było opóźnienie na lotnisku, było zmęczenie, była inna arabska kultura...
ale towarzystwo BYŁO SUPER :)
Minął weekend i pora szukać nowych kierunków :) może dla odmiany innych niż arabskich
p.s.
a jak było - macie na zdjęciach - patrz galeria :)
Komentarze
miszka
/
23 cze : 09:33
pozdr miszka |
|
|
Przemek
/
23 cze : 23:12
|
Tropek /
03 lip : 10:28
Opis Kasi oddaje generalnie klimat tego wyjazdu, więc nie ma co nawet się spierać. Bawiłem się ekstremalnie dobrze, a to zasługa wesołej grupy. Uzależnienie od pepsi zostało. I najważniejszy motyw, bo mnie się przypomniał to i wypada mnie przypomnieć innym :) Chcę wyróżnić panów z piekarni w Karaku, którzy poczęstowali nas za darmo pieczywkiem. W kontekście tego co działo się przed i po tym wydarzeniu w sprawach wymiany dżedajów na miejscowe towary i usługi, ten fakt wydaje mi się czymś nierealnym, abstrakcyjnym i nie mam pojęcia jak to się mogło zdarzyć w tym kraju:))) Zdecydowanie dostają tytuł Jordańczyków roku. Pozdrawiam wszystkich z...Katowic :) Welcome to Jordan!! |
|
|
Przemek
/
23 lut : 16:56
|



