Kasia:
"Powsinogi odpoczywaja w gorach na poludniu Armenii. Lazimy bez tras z zapasem wina, chleba i sera. Pasa sie krowy i barany:)"
Kasia:
"Wyjechalismy z armenskiego Mordoru i teraz europ.Yerevan. rozliczamy sie w dramatach i podziwiamy piekne czarne wolgi a chlopy szukaja drugich zon bo ladne:)"
Jak tylko wrócą wypytam Kasię co dokładnie miała na myśli ;)
Misiek:
"Powsinogi zblizaja sie do granicy armenskiej - wino, koniak i marszrutka - czad. Spalismy w hotelu Diplomat za 100$ po znajomosci za 16$. Generalnie pytan brak."



